Hej
Dawno mnie tu nie było, a to dlatego że miałam problemy z internetem :(
Muszę wam o czymś opowiedzieć. Wczoraj byłam na spotkaniu z Dawidem w Arkadii, ale nie tylko go tam spotkałam, spotkałam też moją iBFF <3 i jej przyjaciółkę Natalię <3 którą bardzo polubiłam :)
poznałam też Karolinę :D Mam nawet z nimi zdjęcie :D
Natalia. Jest pierwsza dlatego bo robiła sobie najwięcej zdjęć
 |
| Kamili zdjęcia nie mam bo nie chciała żebym jej zrobiła :P |
|
|
|
|
Więc przechodzimy do zdjęć grupowych
 |
| I ta dziewczyna z tyłu |
Dobra to teraz przejdźmy do Dawida :D
Wczoraj jechałam do Arkadii na te spotkania. Nawet nie uwierzycie czym jechałam :( Chyba 3 metrami i 3 autobusami :O I nie miałam tam zasięgu :/ Ale jak już dojechałam to nie mogłam w to uwierzyć. Dawid ma rację "Nawet te najtrudniejsze marzenia da się spełnić" prawda Kamila?! Stałyśmy w kolejce ok 4 godzin XD Aż w końcu doczekałam się :D stoję już przy barierkach :) A tu Dawidowi się do łazienki zachciało :) Czekamy, 5 minut, 10 minut, 15 minut, 20 minut, aż w końcu przyszedł :D Ale jeszcze czekałyśmy ok 30 minut aż nas wypuszczą. I tak sobie stoję, stoję i stoję i ktoś mnie dotknął po ramieniu, odwracam się a tam.... moja mama XD przywiozła mi płytę z autografem Dawida na stronie My Music (na dole spróbuję wkleić link) :D Ale i tak jeszcze stałam, bo miałam jeszcze dwie płyty żeby mi podpisał i chciałam mu dać zeszyt z Największymi Kwiatonatorkami i Dwie bransoletki "I Love You" "Forever". Czekam, czekam i czekam. W końcu stoję obok ochroniarza który nas wpuszczał :D Wchodzę na scenę ręce mi się tak trzęsły że nie mogłam sobie zrobić z nim Selfie. Podchodzę do niego mówię mu
-Siemka :D
-No hej - odpowiedział
Dałam mu Zeszyt
-Masz Dawid- położyłam mu to na stół, bo nie mogłam tego w rękach utrzymać(ze stresu)
-To dla mnie?! - powiedział mi z dużym zaskoczeniem
-Tak to dla ciebie od Największych Kwiatonatorek- powiedziałam z oczywistością
Dawid zaczął podpisywać mi płyty. Pisze... "Kwiat, dla NATALII" Za bardzo w to nie dowierzałam, więc nawet mu nie zwróciłam uwagi. Na szczęście na drugiej mi nie napisał dedykacji.
Już odchodziłam ale on podniósł rękę do góry, żeby przybić mi piątkę :D Zapomniałam o tym i umyłam rękę :/ Ale trudno się mówi...
Podeszłam do mamy. Prawie się popłakałam ze szczęścia, ale powstrzymałam łzy :D. A potem wybrałyśmy się z mamą do McDonalt's. Ten dzień był najlepszym dniem w moim życiu <3